Kto za tym stoi?

Idea balonowego psa zastępczego jest bardzo prosta:

Nazywam się Izabela Szczepańska i to ode mnie kupujesz balonowego pieska.

Jestem mamą dwójki prze artystek, Kasi i Blanki czyli mojej osobistej KasaBlanki.

Jak wpadłam na pomysł balonowego pieska?

Był piękny słoneczny poranek i dziewczyny poprosiły mnie o pieska, lekko zaspana zgodziłam się, a potem szybko szukałam rozwiązania, które pozwoli mi wybrnąć z twarzą z tego ambarasu ;)

Wiedziałam jedno, nasze ówczesne mieszkanie nie jest gotowe na przyjęcie nowego lokatora, a mój napięty grafik porannych obowiązków, matki, żony, właścicielki firmy, nie jest na tyle elastyczny by zmieścić jeszcze poranny spacer z psem.. poza tym, a może przede wszystkim pies nie może siedzieć cały czas sam w domu i tęsknić, a tak by było..

Dlatego by dotrzymać obietnicy, kupiła dziewczynom psa balonowego, w skali 1:1 ich wymarzonego buldoga francuskiego, którego nie trzeba karmić ani wyprowadzać. Zapowiedziałam, że jeżeli będą się nim dobrze opiekować to pomyślimy nad kupnem prawdziwego.

Co zyskałam?

Przede wszystkim czas, który był też swoistym sprawdzianem dla dziewczynek i weryfikatorem, czy chęć posiadania pieska jest chwilową zachcianką czy też mocnym pragnieniem. Był to okres przeznaczony na naukę o tym czego zwierzątko potrzebuje, jak należy o nie dbać, jak się zachowywać itp.

Uważam, że balonowy piesek jest świetnym "testem", który powinno zdać, każde dziecko myślące i marzące o czworonogu.

Dodatkowym plusem takiego testu jest jego koszt, który nie zabije Twojego portfela, ani nie obciąży znacząco Twojego sumienia :)

więc jeśli Twój Skarb prosi Cię o pieska,  nie odmawiaj tylko kup mu balonowego na okres próbny ;)

Czym jest szczęście?

Dla Blanki i Kasi to posiadanie pieska, a dla mnie szczęście mojej KasaBlanki

Pozdrawiam serdecznie i niech to będzie wspaniały dzień :)

Izabela Szczepańska